haplotes kontra dipsychia (3)
Jest jeszcze inny wymiar tego, co wyłania się po pełnym szacunku przylgnięciu do prostoty. To umiejętność prostego oglądu. Tego co jest. Bez nadmiaru, bez ogromu przedwstępnych przestrzeni okalających jądro, często tak bardzo stłamszonych, że sedno rzeczy ulega zamazaniu.
Jestem
Są takie przestrzenie życia, które wydają się ważne, do których odkrycia ciągle jesteśmy zapraszani. I nie jest to tylko jakieś ulotne odczucie czegoś nieuchwytnego. Raczej, z czasem świadomość ich istnienia staje się fundamentem mojego być. Jak niewidoczne w pierwszej chwili korzenie potężnego drzewa, bez których wszystko obumiera. Cząstkowe gdy dostrzegam je wybiórczo nie znaczą nic. Pozbierane razem, tworzą To co wolno mi nazwać Świadomością Istnienia, Świadomością Życia w obfitości, drogocenną perłą, dla której warto sprzedać wszystko. Dlaczego?