Okruchy ... myśli niepozbieranych, złożone na otwartej dłoni, dla wszystkich przechodniów, aby sprowokować własne przecieranie ścieżek, w światy nierozpoznane ... a naznaczone blaskiem Światła.

Poniższy tekst jest niewielką cząstką zamyśleń, obejmujących to co zostało wypowiedziane już dość dawno, jak i tych, które przynosi teraźniejszość. Dla uporządkowania, zaszufladkowanych w nowej zakładce COGITATIONES. Niech będą okruchem tego, czym dzielę się z Wami od lat, sposobnością trwania w bliskości z Wami, w odmienności czasu, który jest. Póki co, trzeci, z tryptyku zamyśleń o prostocie ...

 ...

Jest jeszcze inny wymiar tego, co wyłania się po pełnym szacunku przylgnięciu do prostoty. To umiejętność prostego oglądu. Tego co jest. Bez nadmiaru, bez ogromu przedwstępnych przestrzeni okalających jądro, często tak bardzo stłamszonych, że sedno rzeczy ulega zamazaniu.

To szczególny rodzaj skupienia, albo jak kto woli widzenia w czystości. Nie po to aby negować pośrednie, lecz aby widzieć niezwykłe uporządkowanie w istocie. Prosto do celu, w zachwycie nad mądrym zamysłem wszystkiego, co zostało powołane do istnienia w otulinie czasu i przestrzeni.

Taki stan, wypełniony prostą radością dostrzegania niezwykłego uporządkowania odwiecznego zamysłu Stwórcy, w tym co jest, czyni życie takiej osoby, mimowolnym „lekarstwem” na chaos „przypadkowego” usilnego kształtowania świata według wzorca wymyślonego przez egoizm człowieka. Pod osłoną prostoty razi nas wszystko, co interesownie zostało przerysowane,zakłamane, na swój sposób nadpisane na Prawzorcu pradawnej struktury istnienia. Trwanie w prostocie, zwraca więc sercu ogląd Eonu. Tak aby stać się ponownie gotowym na „komunię”, czyniąc z życia wypowiadającego się w nas - pomost, pomiędzy stworzeniem a Stwórcą.

Początek strony